Zarządca, z którym nasza wspólnota mieszkaniowa zawarła umowę o zarządzanie, mimo że posiada licencję nie wykonywał należycie swoich obowiązków wyszczególnionych w tej umowie.
Od kilku lat nie dokonywano przeglądów instalacji gazowej, kominiarskiej, nie prowadził książki obiektu budowlanego, nie windykował należności, dłużników nie wzywał nawet do zapłaty.
Mamy już nowego zarządcę, ale czy poprzedni ponosi odpowiedzialność przed instytucją, która nadała mu licencję?
Odpowiedź:
Zarządca, tak jak każdy inny podmiot, któremu powierzymy nasze mienie odpowiada za swoje działania i zaniechania , jednak nie zawsze będzie to odpowiedzialność zawodowa.
Taki rodzaj odpowiedzialności przewiduje ustawa o gospodarce nieruchomościami, ponosi ją jedynie zarządca nieruchomości a więc osoba posiadająca licencję nadaną przez ministera właściwego do spraw budownictwa i gospodarki mieszkaniowej.
Należy jednak pamiętać, że licencja jeszcze takiej odpowiedzialności nie gwarantuje, konieczne jest jeszcze zawarcie umowy o zarządzanie nieruchomością., dopiero wtedy można doprowadzić do wszczęcia właściwego postępowania.
Skarga na zarządcę ropatrywana jest w trybie postępowania administracyjnego, zastosowanie mają tutaj w szczególności przepisy art. 75 i art. 77 ustawy z dnia 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego (Dz. U. z 2000r. Nr 98, poz. 1071, z późn. zm.), toczy się przed Komisją Odpowiedzialności Zawodowej.
Wskazane w pytaniu nieprawidłowość wskazują na poważne uchybienia ze strony zarządcy, jeżeli się potwierdzą rzeczywiście może ponieść zawodowe konsekwencje, takimi karami, w zależności od wagi naruszenia są: upomnienie, nagana, zawieszenie licencji na okres od 3 miesięcy do 1 roku, pozbawienie licencji z możliwością ponownego ubiegania się o jej nadanie po upływie 3 lat od daty pozbawienia.


| « poprzednia | następna » |
|---|











